Strona główna
Wiadomości
Halina Borowska - Blog żony
Życiorys
Forum
Publikacje
Co myślę o...
Wywiady
Wystąpienia
Kronika
Wyszukiwarka
Galeria
Mamy Cię!
Ankiety
Kontakt




Forum / 26.02.05 / Powrót

"Jak powiedział znany z bolszewickiej szczerości podkarpacki baron Krzysztof Martens, chodzi o to, aby posłowie SLD mieli spokojne wakacje" - stwierdził Pan w wywiadzie dla "Faktu". Jak to jest, że niedawno siadał Pan z Martensem i grał w brydża a teraz podaje go jako przykład niecnego złego zachowania, czy zawsze Pan tak postępuje ? Czy może Pan spokojnie spojrzeć w oczy tym ludziom, z którymi Pan pracował, żył a teraz nadaje Pan na nich ?

Co to znaczy "nadaje"?! Przecież nie ujawniam żadnych tajemnic z przeszłości, tylko odnoszę się do ich obecnych wystąpień publicznych - tak jak oni do moich. Szczerości nie uznaję za "niecne i złe zachowanie", a to, że posłowie SLD chcą mieć spokojne wakacje też nie jest jakimś występkiem. Dorabiają jednak do tej chęci fałszywą ideologię, którą Krzysztof Martens odkłamał, czego akurat nie mam mu za złe, w przeciwieństwie - jak sądzę - do jego partyjnych kolegów. Rzeczywiście jednak zdarzyło mi się i zdarza krytykować Krysztofa Martensa, mimo iż prywatnie go lubię i podziwiam jako brydżystę. Jednak trafił on chyba do polityki dla zabawy, przy czym nierzadko bawi się źle uprawiając partyjniactwo w najgorszym stylu. Stąd moje zarzuty. Zarówno Krzysztofowi Martensowi, jak i innym kolegom, z którymi pracowałem mogę spokojnie patrzeć w oczy, ponieważ z ostrą krytyką sytuacji w SLD występowałem nie raz, gdy jeszcze byłem w jej szeregach. Niestety, nie udało mi się przekonać kierownictwa partii i kolegów do zmiany polityki.

Powrót do "Forum" / Do góry