Strona główna
Wiadomości
Halina Borowska - Blog żony
Życiorys
Forum
Publikacje
Co myślę o...
Wywiady
Wystąpienia
Kronika
Wyszukiwarka
Galeria
Mamy Cię!
Ankiety
Kontakt




Forum / 21.11.02 / Powrót

Moim zdaniem zły jest podział władzy wykonawczej w naszym kraju. Chodzi mi o to, że jest u nas silny prezydent oraz silny premier, co zawsze będzie prowadziło do jakichś sporów /.../ Uważam, że na zdrowie Polsce by wyszło, aby głową państwa był premier. W chwili obecnej prezydent jest moim zdaniem luksusem, na który Polski nie stać. Jakie jest Pana zdanie na ten temat Panie Marszałku?

Nie mogę się zgodzić z Panem co do roli, jaką ma w sprawowaniu władzy prezydent. System demokracji parlamentarnej, który wybraliśmy, z założenia kładzie większy nacisk na sprawowanie władzy przez rząd wyłoniony przez większość parlamentarną. Prezydent co prawda desygnuje premiera i powołuje rząd, ale ten i tak musi być popierany przez większość sejmową. Rząd odpowiada przed parlamentem a w zamian ma prawo zgłaszania projektów ustaw. Te dwie zasady są podstawą demokracji parlamentarnej.
Prezydent, jak zapisaliśmy w Konstytucji, jest najwyższym przedstawicielem Rzeczpospolitej i gwarantem ciągłości władzy państwowej. Zarządza wybory do Parlamentu, ma prawo inicjatywy ustawodawczej, a poprzez wnioski do Trybunału Konstytucyjnego czuwa nad zgodnością prawa z Konstytucją. Prezydent nadaje obywatelstwo, tytuły naukowe, ordery i odznaczenia, ale przyzna Pan, że nie są to jakiś specjalnie ważne prerogatywy, bez których premier czy parlament nie mógłby się obyć. Inne, takie, jak mianowanie ambasadorów, ratyfikacja niektórych umów, sprawowanie zwierzchnictwa nad armią, są w mniejszym lub większym stopniu uzależnione od współpracy z rządem i parlamentem.
Natomiast, na pytanie czy prezydent jest zbędnym elementem systemu politycznego, odpowiadam: Zdecydowanie nie. Jako osoba wybierana w bezpośrednich wyborach cieszy się on zdecydowanie większym zaufaniem społecznym niż premier. We wszystkich sondażach opinii publicznej poparcie dla prezydenta mieści się w granicach 80%. Daje to prezydentowi wystarczająco silną pozycje do bycia mediatorem w wypadku przesilenia czy kryzysu, a jeżeli on się przedłuża, to może rozwiązać parlament i zarządzić nowe wybory, które wyłonią większość zdolną rządzić krajem. To bardzo ważna funkcja, której w żaden sposób nie mógłby pełnić premier zależny od poparcia parlamentu.
W różnych krajach występują różne modele sprawowania władzy. W większości ukształtowały się one w wyniku długotrwałych procesów historycznych (np. Wielka Brytania). Po 1989 roku stanęliśmy przed koniecznością wyboru modelu, który byłby do zaakceptowania przez większość społeczeństwa. Praktyka pokazuje, że rozwiązanie, które przyjęliśmy, sprawdza się w praktyce.

Powrót do "Forum" / Do góry