Strona główna
Wiadomości
Halina Borowska - Blog żony
Życiorys
Forum
Publikacje
Co myślę o...
Wywiady
Wystąpienia
Kronika
Wyszukiwarka
Galeria
Mamy Cię!
Ankiety
Kontakt

Newsletter




Wiadomości / 01.02.18, 14:06 / Powrót

Po co jest Senat ?

Senator Słoń, odpowiadając na pytanie o to, co właściwie spowodowało, że w nagłym trybie przystąpiliśmy do tak daleko idących zmian w naszym regulaminie, powiedział, że bywa tak, jeżeli zdarzy się jakaś katastrofa. No więc trzeba sobie powiedzieć, na czym polegała ta katastrofa - mówił w dyskusji nad zmianą Regulaminu Senatu Marek Borowski. - Otóż katastrofa polegała na tym, że Senat nie zgodził się nie na sądzenie – co podkreślam – tylko na zatrzymanie i aresztowanie senatora Stanisława Koguta. Dlaczego to była katastrofa? No, dlatego, że pan prezes Jarosław Kaczyński polecił działać inaczej. Oczywiście powiedział, że głosowanie jest tajne, każdy głosuje, jak uważa, ale on uważa, że trzeba głosować tak a tak. No ale przecież my czytaliśmy wszystkie materiały/.../ i musieliśmy sobie zadać pytanie: jaki jest cel aresztowania pana Stanisława Koguta? O co tu chodzi? Zrzekł się przecież immunitetu, gotów jest zeznawać, materiał dowodowy jest zrobiony, można podać już sprawę do sądu. 4 inne osoby są aresztowane, nie ma obawy matactwa.
Niestety istniało podejrzenie, że jest to akcja polityczna /.../A skoro to akcja polityczna, to właśnie ta możliwość głosowania służy temu, żeby senatora przed tym ochronić. I nie ma to nic wspólnego z równością czy nierównością wobec prawa. To jest polityk, senator, który jest reprezentantem określonej grupy ludzi, i jeżeli chce się podjąć wobec niego działania nadwymiarowe – podkreślam: nadwymiarowe – to Senat ma prawo powiedzieć: nie. I tak właśnie powiedział. I co się wtedy okazało? Wtedy szeregowy poseł – bo tak określa siebie pan prezes Kaczyński – powiedział, że trzeba zmienić Regulamin Senatu, Izby Wyższej. No więc, proszę państwa, to jest upokarzające. Ja nie uciekam od dyskusji o tym, czy głosowania powinny być tajne, jawne, które, jakie, ale nie w tych warunkach i nie na takie życzenie, i nie na takie polecenie – co, przy okazji, upokarza tę Izbę, jak również, niestety, z przykrością to mówię, kolegów senatorów z Prawa i Sprawiedliwości.
Ale z tego coś wynika - w gruncie rzeczy kwestia tych głosowań to jest kwestia tego, po co jest Senat /.../. Zobacz wystapienie

Powrót do "Wiadomości" / Do góry