Strona główna
Wiadomości
Halina Borowska - Blog żony
Życiorys
Forum
Publikacje
Co myślę o...
Wywiady
Wystąpienia
Kronika
Wyszukiwarka
Galeria
Mamy Cię!
Ankiety
Kontakt

Newsletter




Wiadomości / 14.04.18, 20:50 / Powrót

PiS chce zmęczyć Unię Europejską

Zdaniem Marka Borowskiego, to co PiS proponuje w ustawach o sądownictwie to jest mydlenie oczu. Jak stwierdził senator w programie „Wstajesz i wiesz” w TVN24, z wyjątkiem podwyższenia wieku emerytalnego dla kobiet do 65 lat w Sądzie Najwyższym, gdzie to jest realna zmiana, cała reszta to są zmiany pozorne i fikcyjne. - Ażeby to uzasadnić posłowie PiS wiją się w różnych meandrach prawniczych, ale poseł Waldemar Buda, ostatnio dość aktywny, starając się to wyjaśnić posunął się chyba za daleko, przynajmniej z punktu widzenia interesów PiS mówiąc co następuje: „Szanowni Państwo, Prawo i Sprawiedliwość niezmiennie popiera wskazany projekt. Jest to projekt, który z punktu widzenia prawnego nie ma dużego waloru, ponieważ nie zmienia i nie wnosi nic do porządku prawnego, ale ma doprowadzić do sytuacji, w której będzie to też argument w rozmowach z Komisją Europejską.”
Jak wyjaśniał senator, chodzi o to, żeby krajom Unii Europejskiej zarzucającym Polsce brak praworządności, rzucić na stół kolejne „zmiany”, które faktycznie nic nie zmieniają. Nie powodują, że Trybunał Konstytucyjny stanie się trybunałem w pełni legalnie działającym, bo są tam nadal trzej dublerzy. Podobnie Krajowa Rada Sądownictwa, która została wybrana wbrew konstytucji. Szykuje się też czystka w Sądzie Najwyższym i generalnie rzecz biorąc aparat sądowniczy wciąż pozostaje poddany bardzo silnej kontroli władzy wykonawczej. - To jest groźne dla obywateli. To nie są tylko zabawy między opozycją a rządzącymi. Jest to działanie obliczone na zmęczenie Unii Europejskiej.
W opinii Marka Borowskiego, jeżeli Unia Europejska nie będzie w stanie podjąć w tych wszystkich kwestiach – nie tylko w stosunku do Polski, bo inne kraje też mają problemy z praworządnością – działań dyscyplinujących, to jej rola będzie powoli zanikać. - To znaczy stanie się jakimś obszarem wspólnego rynku i tyle. A przecież Unia Europejska odgrywała - i nadal odgrywa, choć teraz mniejszą na skutek sporów wewnętrznych - rolę latarni, która pokazuje kierunek zmian sugerowanych tam, gdzie jasno widać pozytywne efekty dla społeczeństwa. Jeżeli Unia Europejska to utraci, to nie mówmy już o Unii.
Komentując odpowiedź ministerstwa sprawiedliwości na pytanie Fundacji Obywatelskiego Rozwoju o listy osób, które poparły kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa, w której to odpowiedzi zamiast nazwisk są puste miejsca, senator Borowski zacytował pos. Kamilę Gasiuk-Pihowicz, która według niego najtrafniej to określiła: buta i arogancja. Przypomniał, że próby poznania tych nazwisk podejmowano już wcześniej, a ministerstwo odmawiało ich ujawnienia powołując się na ustawę o ochronie danych osobowych. Jednak m.in. Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił uwagę, że jeśli pytanie jest w trybie dostępu do informacji publicznej, to ta ustawa nie powinna być przeszkodą. - Zakładam, że rząd się upiera, że artykuł 11c tej ustawy go obowiązuje. W związku z tym odpowiedź powinna być taka sama, to znaczy, że jest artykuł 11c. Natomiast odpowiedź w formie pustych arkuszy, to jest przejaw niezwykłej buty i arogancji. Świadczy o tym, że pan min. Ziobro czuje się bardzo pewnie i uważa, że może robić z Polaków idiotów. Po nagrodach dla ministrów i tym, że „nam się należało”, po wypowiedziach m.in. pani Anders dotyczących tego, jak ona musi się przemieszczać po świecie, ten przypadek pokazuje, że słowa prezesa o tym, że musimy być pełni pokory, uczciwi, skromni itd. są po prostu pustą gadaniną - mówił senator.
„Wstajesz i wiesz”; TVN24 - 13 kwietnia 2018

Powrót do "Wiadomości" / Do góry